Każdego
dnia, gdy wychodzimy z domu do pracy, sklepu, czy na spacer mijamy na
swojej drodze setki ludzi. Będąc w centrum handlowym lub centrum
miasta wymieniamy się setkami spojrzeń, mijamy setki obcych nam
osób. Każda z tych osób jest inna, posiada swoją osobowość.
Dzisiejsze
czasy nie pozwalają nam na to, by odkrywać ludzi. Nie tyle
poznawać, co odkrywać.
Potrzeba
anonimowości, tajemnicy i chęci spokoju powoduje, że społeczeństwo
zaczyna być samotne.
SAMOTNE
SPOŁECZEŃSTWO
Społeczeństwo jest pewnym zbiorem osób zamieszkującym dany obszar w tym samym czasie, posiadającym określone cechy kulturowe lub wielokulturowe. Naturalnym efektem życia społecznego jest poznawanie innych elementów tego społeczeństwa – ludzi. Mówi się, że człowiekowi do życia potrzebny jest drugi człowiek. Nie chodzi tylko o wymiar związku, miłości, ale też życia w zbiorowości ludzi.
Wzrost
zainteresowania użytkowników na portalach randkowych i codzienne
zachowania ludzkie świadczą o rosnącym osamotnieniu społeczeństwa.
Jeśli wybierzemy się do galerii handlowej, to kogo tam spotkamy?
Zrobiliśmy
dla was proste badanie.
Jest
niedziela, godz. 14:00 - godzina największego ruchu. Obserwujemy
grupę 200 obiektów (osób i par) chodzących po galerii. Wyniki
są bardzo ciekawe.
94
osoby, to osoby samotnie przechadzające się po galerii.
47
par kolega-kolega
38
par mężczyzna-kobieta
21
par koleżanka-koleżanka
Należy
zaznaczyć, że obserwując te osoby większość z nich nie
dokonywała konkretnych zakupów. Przyszli raczej pochodzić i
pooglądać witryny sklepowe (tzw. window shoper).
RELACJE
MIĘDZYLUDZKIE
Ilu z nas narzeka na tłok w tramwajach? Niemal każdy.
Ilu
z nas mówi „Boooże, tyle tych studentów. Jeżdżą gadają,
nie ma spokoju...”. Szczególnie osoby starsze. Jednak to jest
jedna z najważniejszych cech elementów społeczeństwa –
komunikacja.
To
teraz inna sytuacja... Tramwaj, a w nim wielu młodych ludzi i co
widzimy? Większość z nich będzie miała w uszach słuchawki, będą
grzebali w telefonie lub czytali książkę. Reszta siedzi i gapi się
za okno. Niestety to bardzo częsty widok w większych miastach.
Prawdopodobnie wynika to z wielokulturowości takich miast, które
przyciągają ludzi młodych, studentów i pracujących z różnych
regionów Polski. Ludzie tak naprawdę się nie znają, to co innego
niż wychowywanie się w tym samym mieście, znajomość twarzy i
podobna kultura. Inni są ludzie ze śląska (chyba bardziej otwarci
na znajomości), a inne zaś osoby z podkarpacia (wydający się być
zamkniętymi, nieufnymi). Osoby te spotykając się w np. w Krakowie
nie dogadają się same, jeśli nie zaistnieje pewien bodziec, jakaś
sytuacja. Zawsze istnieje obawa przed odrzuceniem lub ignorancją
naszej próby porozumienia się z nową osobą. Dlatego każdy woli
żyć w swoim świecie i nie angażować się.
Druga
strona medalu, to chęć poszukiwania. Portale ogłoszeniowe i
randkowe wypełnione są ogłoszeniami, które mówią wyraźnie:
„chcę poznać człowieka!”.
SPOŁECZEŃSTWO
INTERNETOWE
Wydaje nam się, że Internet załatwi wszystko. Kupimy towar, umieścimy reklamę, przyciągniemy klienta, poznamy męża, żonę, chłopaka, dziewczynę, na randkę, na seks, na studniówkę. Internet pomaga, ale w ograniczonym stopniu. Nie wiem, czy ktoś zbadał żywotność małżeństw poznających się przez Internet, ale nic nie odda sedna sprawy bez zaangażowania osobowego w realu. Nie spodoba nam się jedno zdanie wpisane w ogłoszeniu i już skreślany tą osobę. Zdjęcie wyjdzie nam niefortunnie i mówimy „eeee brzydki/brzydka” nie próbując nawet poznać tej osoby.
Dlatego
właśnie Internet nas ogranicza, nie pozwala rozwinąć znajomości,
która może okazać się interesująca.
W barze, gdy chłopak stawia drinka dziewczynie, wówczas
ma możliwość jej pełnej oceny (tu i teraz) i zweryfikowania jej
ze swoimi oczekiwaniami. Jeśli facet podchodzi do baru i zagaduje do
innego kolesia, gadają o sporcie o kobietach, piją razem piwo mają
możliwość ocenić kim jest ten człowiek. Niestety, ale
ankiety, profile i najpiękniejsze retuszowane zdjęcia nie dadzą
nam tego, co da prawdziwe spotkanie.
Dlatego właśnie specjalnie dla Was przygotowaliśmy nowy projekt - Youmee, którym pochwalimy się nie długo. Dzięki niemu poznawanie nowych ludzi i budowanie relacji społecznych opartych na prawdzie nie będzie miało sobie równych :)



Ludzie nie interesują się drugim człowiekiem. Boją się zaangażowania.
OdpowiedzUsuńdobry tekst, zgadzam się z nim
OdpowiedzUsuń-Anka
Tak tekst dobry, ale zawsze w takich artykułach brakuje mi rozwiązań. Ale rozumiem, czekam cierpliwie :)
OdpowiedzUsuńA dzieje się tak przez komputeryzację społeczeństwa, a do tego ogólne ogłupienie filmami, serialami i mediami.
OdpowiedzUsuń