piątek, 6 lutego 2015

SAMOTNOŚĆ W TŁUMIE.

Każdego dnia, gdy wychodzimy z domu do pracy, sklepu, czy na spacer mijamy na swojej drodze setki ludzi. Będąc w centrum handlowym lub centrum miasta wymieniamy się setkami spojrzeń, mijamy setki obcych nam osób. Każda z tych osób jest inna, posiada swoją osobowość.
Dzisiejsze czasy nie pozwalają nam na to, by odkrywać ludzi. Nie tyle poznawać, co odkrywać.
Potrzeba anonimowości, tajemnicy i chęci spokoju powoduje, że społeczeństwo zaczyna być samotne.

SAMOTNE SPOŁECZEŃSTWO

Społeczeństwo jest pewnym zbiorem osób zamieszkującym dany obszar w tym samym czasie, posiadającym określone cechy kulturowe lub wielokulturowe. Naturalnym efektem życia społecznego jest poznawanie innych elementów tego społeczeństwa – ludzi. Mówi się, że człowiekowi do życia potrzebny jest drugi człowiek. Nie chodzi tylko o wymiar związku, miłości, ale też życia w zbiorowości ludzi.
Wzrost zainteresowania użytkowników na portalach randkowych i codzienne zachowania ludzkie świadczą o rosnącym osamotnieniu społeczeństwa.
Jeśli wybierzemy się do galerii handlowej, to kogo tam spotkamy?
Zrobiliśmy dla was proste badanie.
Jest niedziela, godz. 14:00 - godzina największego ruchu. Obserwujemy grupę 200 obiektów (osób i par) chodzących po galerii. Wyniki są bardzo ciekawe.
94 osoby, to osoby samotnie przechadzające się po galerii.
47 par kolega-kolega
38 par mężczyzna-kobieta
21 par koleżanka-koleżanka
 
 
Oczywiście jest to bardzo proste badanie i należało by je powtórzyć kilkakrotnie, jednak już ta tylko jedna sytuacja pokazuje nam czym charakteryzuje się nasze społeczeństwo. Po pierwsze stawiamy na samotność – często z wyboru, po drugie ważne są dla nas relacje przyjacielskie typu kolega-kolega, dopiero później myślimy o sprawach małżeńskich, czy wspólnych zakupów z koleżankami.
Należy zaznaczyć, że obserwując te osoby większość z nich nie dokonywała konkretnych zakupów. Przyszli raczej pochodzić i pooglądać witryny sklepowe (tzw. window shoper).
 
RELACJE MIĘDZYLUDZKIE

Ilu z nas narzeka na tłok w tramwajach? Niemal każdy.
Ilu z nas mówi „Boooże, tyle tych studentów. Jeżdżą gadają, nie ma spokoju...”. Szczególnie osoby starsze. Jednak to jest jedna z najważniejszych cech elementów społeczeństwa – komunikacja.
To teraz inna sytuacja... Tramwaj, a w nim wielu młodych ludzi i co widzimy? Większość z nich będzie miała w uszach słuchawki, będą grzebali w telefonie lub czytali książkę. Reszta siedzi i gapi się za okno. Niestety to bardzo częsty widok w większych miastach. Prawdopodobnie wynika to z wielokulturowości takich miast, które przyciągają ludzi młodych, studentów i pracujących z różnych regionów Polski. Ludzie tak naprawdę się nie znają, to co innego niż wychowywanie się w tym samym mieście, znajomość twarzy i podobna kultura. Inni są ludzie ze śląska (chyba bardziej otwarci na znajomości), a inne zaś osoby z podkarpacia (wydający się być zamkniętymi, nieufnymi). Osoby te spotykając się w np. w Krakowie nie dogadają się same, jeśli nie zaistnieje pewien bodziec, jakaś sytuacja. Zawsze istnieje obawa przed odrzuceniem lub ignorancją naszej próby porozumienia się z nową osobą. Dlatego każdy woli żyć w swoim świecie i nie angażować się.
Druga strona medalu, to chęć poszukiwania. Portale ogłoszeniowe i randkowe wypełnione są ogłoszeniami, które mówią wyraźnie: „chcę poznać człowieka!”.
 
 
SPOŁECZEŃSTWO INTERNETOWE

Wydaje nam się, że Internet załatwi wszystko. Kupimy towar, umieścimy reklamę, przyciągniemy klienta, poznamy męża, żonę, chłopaka, dziewczynę, na randkę, na seks, na studniówkę. Internet pomaga, ale w ograniczonym stopniu. Nie wiem, czy ktoś zbadał żywotność małżeństw poznających się przez Internet, ale nic nie odda sedna sprawy bez zaangażowania osobowego w realu. Nie spodoba nam się jedno zdanie wpisane w ogłoszeniu i już skreślany tą osobę. Zdjęcie wyjdzie nam niefortunnie i mówimy „eeee brzydki/brzydka” nie próbując nawet poznać tej osoby.
Dlatego właśnie Internet nas ogranicza, nie pozwala rozwinąć znajomości, która może okazać się interesująca.
W barze, gdy chłopak stawia drinka dziewczynie, wówczas ma możliwość jej pełnej oceny (tu i teraz) i zweryfikowania jej ze swoimi oczekiwaniami. Jeśli facet podchodzi do baru i zagaduje do innego kolesia, gadają o sporcie o kobietach, piją razem piwo mają możliwość ocenić kim jest ten człowiek. Niestety, ale ankiety, profile i najpiękniejsze retuszowane zdjęcia nie dadzą nam tego, co da prawdziwe spotkanie.

Dlatego właśnie specjalnie dla Was przygotowaliśmy nowy projekt - Youmee, którym pochwalimy się nie długo. Dzięki niemu poznawanie nowych ludzi i budowanie relacji społecznych opartych na prawdzie nie będzie miało sobie równych :)

4 komentarze:

  1. Ludzie nie interesują się drugim człowiekiem. Boją się zaangażowania.

    OdpowiedzUsuń
  2. dobry tekst, zgadzam się z nim
    -Anka

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak tekst dobry, ale zawsze w takich artykułach brakuje mi rozwiązań. Ale rozumiem, czekam cierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A dzieje się tak przez komputeryzację społeczeństwa, a do tego ogólne ogłupienie filmami, serialami i mediami.

    OdpowiedzUsuń